← Powrót
Widok:

Уж вечер… (Uzh vecher…)

Już wieczór…

Wieczór — elegia pejzażu

Полина / Paulina#1

Уж вечер… Облаков померкнули края, / Последний луч зари на башнях умирает;

Już wieczór… Krawędzie chmur pociemniały, / ostatni promień zorzy umiera na wieżach;

Полина / Paulina#2

Последняя в реке летящая струя / С потухшим небом угасает, угасает.

Ostatni nurt rzeki w locie / gaśnie razem z gasnącym niebem, gaśnie, gaśnie.

Полина / Paulina#3

Всё тихо… Рощи спят, вокруг царит покой, / Простершись на траве под ивой наклоненной, / Внимаю, как журчит, сливаяся с рекой, / Поток, кустами осененный, осененный.

Wszystko cicho… Gaje śpią, dokoła panuje spokój, / rozciągnięta na trawie pod pochyloną wierzbą, / słucham, jak szemrze, łącząc się z rzeką, / strumień ocieniony krzewami, ocieniony.

Полина / Paulina#4

Как слит с прохладою растений аромат, / Как сладко в тишине у брега струй плесканье, / Как тихо веянье эфира по водам / И гибкой ивы трепетанье, трепетанье.

Jak zlewa się z chłodem roślin ich aromat, / jak słodkie w ciszy przy brzegu pluszczenie fal, / jak ciche przenikanie eteru po wodach / i drżenie giętkiej wierzby, drżenie.

Liza wchodzi — podwójny głos

Лиза / Liza#5

Уж вечер… Облаков померкнули края, / Последний луч зари на башнях умирает;

Już wieczór… Krawędzie chmur pociemniały, / ostatni promień zorzy umiera na wieżach;

Лиза / Liza#6

Последняя в реке летящая струя / С потухшим небом угасает, угасает.

Ostatni nurt rzeki w locie / gaśnie razem z gasnącym niebem, gaśnie, gaśnie.